Catering dietetyczny, ale nie w plastiku! Chcesz być fit? Zacznij być eko!

Catering dietetyczny, ale nie w plastiku! Chcesz być fit? Zacznij być eko!

Mieszkańcy Warszawy i okolic każdego dnia zjadają ok. 20 tys. zestawów gotowych posiłków. Po ich uczcie do śmieci trafiają codziennie setki ton plastikowych opakowań. Jemy 10 minut, a śmieci, w które były zapakowane potrawy, rozkładają się przez 100 a nawet 1000 lat!

Jedni nagłaśniają poważny problem zalewania świata platikowymi śmieciami, inni w tym czasie beztrosko zamawiają kolejne dietetyczne lunch boxy i codziennie zapełniają śmietniki kolejnymi paczkami plastiku. Może robią to z czystej wygody, może z nieświadomości. Warto jednak spojrzeć prawdzie w oczy i głośno mówić, że bycie “fit” nie powinno być w kontrze do bycia “eko”.

Plastik nie jest fit!

Plastikowe śmieci stanowią 70 proc. odpadów w morzu. Nawet do 5 proc. plastiku, którego na codzień używamy, trafia w końcu do mórz i oceanów, a jego mikrocząstki przedostają się do wody, ryb, owoców morza, soli morskiej. Takie jedzenie na pewno nie jest fit lecz toxic. A doprowadzamy do tego sami, swoją często bezmyślną wygodą. Jeśli sytuacja się nie zmieni, do 2050 r. masa śmieci wyrzuconych do mórz i oceanów przewyższy wagę wszystkich żyjących w nich stworzeń! Jeśli myślisz, że plastik, którego codziennie się pozbywasz, trafia do recuklingu, jesteś w błędzie. Aż 90,5 proc. plastiku z całego świata nigdy nie trafiło do recyklingu! W Polsce waga tworzyw sztucznych, które nie podlegają powtórnemy wykorzystaniu, wynosi aż ponad 3 mln ton rocznie!!! Problemem jest nie tylko niesegregowanie śmieci, ale przede wszystkim to, że producenci wolą tworzyć nowy plastik, zamiast wykorzystywać ten z recyklingu. Powód tego test prosty – produkcja plastiku jest tak łatwa i tania, że nie opłaca się go pozyskiwać wtórnie. Właśnie dlatego z roku na rok wytwarzamy coraz więcej nowego plastiku. W 1950 roku produkcja tworzyw sztucznych na świecie wynosiła 1,5 mln ton. Dziś świat tworzy każdego roku 322 mln ton nowego plastiku, który w 40% zużywany jest na produkcję opakowań, potrzebych tylko na chwilę – zapakować, przenieść, wyrzucić.

Będąc eko jesteś fit

Chcemy być piękni, zgrabni, ale przy tym wszystkim jesteśmy zbyt wygodniccy. A to właśnie lenistwo i zgubna wygoda doprowadzają nas do tego, że mamy problemy z nadwagą i zdrowiem. A wystarczy odrobina chęci i wprowadzenie w swoją codzienność działań, które odwrócą tę kaskadę cywilizacyjnych błędów.

  • zamiast zamawiać catering dietetyczny, w którym każdy produkt jest oddzielnie opakowany plastikiem, gotuj sobie samodzielnie posiłki i zabieraj je do pracy w opakowaniach wielokrotnego użytku. Jeśli nie masz na to czasu – gotuj na kilka dni. Wystaczy, że 2 razy w tygodniu poświęcisz na to max 2 godziny. Zrób to kosztem czasu, który straciłbyś na przeglądanie mediów społecznościowych czy wpatrywanie się w telewizor. Poza tym, że będzie taniej, to też zdrowiej i bardziej fit. Podzczas gotowania spalisz 3 razy więcej kalorii niż w czasie leżenia.
  • zamiast jechać samochodem – przejdź się pieszo, pojedź na rowerze – spalisz kalorie, a powietrzu zaoszczędzisz spalin
  • zamiast jeść przetworzone jedzenie, do którego produkcji zużywa się dużo więcej energii – jedz produkty naturalne – warzywa, owoce, zboża, nasiona roślin strączkowych.
  • Ogranicz spożycie mięsa – wyjdzie Ci to na zdrowie bezpośrednio i pośrednio. Hodowla zwierząt gospodarskich jest jednym z najważniejszych czynników wpływających na degradację środowiska naturalnego na całym świecie. Przemysł mięsny odpowiedzialny jest za nawet 51% emisji gazów cieplarnianych!!! Wytwarzanie produktów spożywczych pochodzenia zwierzęcego jest o wiele mniej wydajne niż uprawianie roślin zbożowych, strączkowych, warzyw, owoców i nasion bezpośrednio do spożycia. Człowiek żywiący się głównie białkiem zwierzęcym potrzebuje 10 razy większego obszaru gruntów, by zapewnić sobie odpowiednią ilość jedzenia niż człowiek żywiący się białkiem pochodzenia roślinnego!
  • jedz tyle, ile potrzebujesz, nie objadaj się, ale też nie marnuj i nie wyrzucaj jedzenia. Kupuj tylko to, co potrzebujesz. Twoja planeta nie jest w stanie wyżywić każdego. Na świecie głoduje prawie 800 mln ludzi. Ty jesteś szczęśliwcem, urodziłeś się w dobrobycie, szanuj więc każdy swój posiłek i nie jedz ponad swoje zapotrzebowanie. Zgromadzone przez Ciebie sadełko nikogo nie wykarmi.
  • segreguj śmieci – dla Ciebie to dodatkowa aktywność fizyczna, a dla zakładu utylizacji odpadów większa możliwość recyklingu
  • pij wodę z kranu, a nie z plastiku – w domach podłączonych do wodociągów w kranach płynie czysta dobrej jakości woda. Zawartość wapnia w takiej wodzie wynosi ok. 90 mg/l, czyli niemal tyle co w Nałęczowiance (ok. 110mg/l), więc nie musisz pić wody z plastikowej butelki, by uzupełniać minerały w diecie. Wypijając dziennie 1,5 litra wody, zużywasz rocznie 540 butelek! Przy 4-osobowej rodzinie robi się 2160 butelek każdego roku! (oszczędoność też spora – ok. 3,2 tys zł).
  • myj się mydłem w kostce, a nie żelem z plastikowej butelki
  • noś swoją torbę na zakupy, nie kupuj pakowanych w plastik warzyw i owoców
  • posprzątaj, po tych, co nie myślą – wybierz się raz w tygodniu na spacer, weź worek na śmieci i posprzątaj las czy łąkę. Twoja okolica stanie się piękniejsza, a Ty zaliczyć pożyteczny trening.
  • nie wyrzucaj, naprawiaj lub nadawaj przedmiotom drugie życie. Kiedyś przedmioty codziennego użytku służyły nam na całe życie. Dziś drobna usterka powoduje, że sprzęt ląduje na śmietniku i zastępujemy go nowym. Nawet nie próbujemy naprawiać, a warto. Dziś poddajemy się modom i reklamom – chcemy żyć na poziomie, zalewamy nasze domy nowymi gadżetami (często zupełnie zbędnymi). Kupujemy, a gdy przestanie być modne lub okaże się niepotrzebne, wyrzucamy – szkoda pieniędzy, szkoda czasu na niepotrzebne zakupy, szkoda miejsca na świecie na nowe śmieci. Róbmy przemyślane zakupy. Nie bądźmy podatni na reklamy.

Tak jak dla plateny liczy się każdy gest, kiedy wykonują go miliony, tak dla Ciebie każdy ruch ma znaczenie, kiedy staje się stałym elementem codzienności.

 

Facebook